Wiersze

(archiwum)

Z martwego ogrodu

– Piotr Trysła

są słowa
jak mosty rzucane przez rzeki
jak pierwsze są kwiatom motyle
jak piaskiem zmęczone powieki
i jak ostatnie chwile

tak
jestem już martwym ogrodem
tak
jestem i pełnią i głodem
i tak im uwierzę w tę miłość
nim przyjdą
nim dotkną
zabiją

Tęsknię

– Piotr Trysła

wysyłam siódmego gołębia
przez okno
z kolejnym listem
w którym piszę jak godziny się wloką
wszystkie

jeszcze mi ani jeden nie wrócił
na parapet
z żadną odpowiedzią
pewnie u ciebie na kanapie
siedzą

pewnie je częstujesz okruchem
i zwlekasz
czasem drzemiesz
i pewnie nie ma na co czekać
moje stęsknienie

i pewnie się dziwisz niemało
patrzysz przez szybę
że jeszcze jeden przyleciał ptak
i pytasz: jak to jest możliwe?
no jak?

wysyłam ósmego gołębia

Spacer

– Piotr Trysła

pójdź ze mną kilka kroków
tuż tuż
bliziutko
nieopodal
pójdź ze mną choćby dla widoku
jak krótki spacer zmienia droga

pójdź ze mną trochę
trzy przecznice
kilka przystanków
dwa zakręty
pójdź ze mną jedno całe życie
i niech Ci będę piękny