Piosenki

(archiwum)

Apatris

– Piotr Trysła

Wódz. Majestat. Cień. Brak cienia.
Ślina. Wigor. Brak wigoru.
Krzyż. Brak krzyża. Anatema.
Pomnik. Folklor. Brak folkloru.

Światła. Dziatwa. Hymn. Po hymnie.
Sąd. Opaczność. Las. Bezdroża.
Wejście główne. Wyjścia tylne.
Apel. Kłamstwo. Powódź. Pożar.

Żmija. Świnia. Drób. Kukułka.
Ciemność. Klamka. Dzwon. Komnata.
Brak wspólnoty oraz spółka.
Ród. Jaskinia. Brat. Brak brata.

Ślepcy. Strzelcy. Gawiedź. Stado.
Mur i mur. Palenie mostów.
Bezmiar głupot. Nadmiar gadów.
Wyższość. Niższość. Wzrost. Brak wzrostu.

Ja tu trwam.
Oni tu trwają.
Ty trwasz. Wytrwasz?
Kraj. Brak kraju.

Ocalić wszystko

– Piotr Trysła

jest młodość pierwszym owocem czereśni
jest słowo a nikt nie rozumie pieśni
dobre mieszkanie w ciszy i w cieniu
na zawsze czas ukryty w kamieniu

i deszcz co rany liże
nam wszystkim w dzień słoneczny
i tym pod krzyżem
i tym na
i tym nieobecnym

czy ocalić to wszystko?
ocalić to wszystko?
ocalić?

jest prawda w piasku archeologów
jest życie beztroską odmianą głodu
wielka miłość z małej litery
trudna nazwa dzisiejszej ery

i strach w naszym pobliżu
na wieki wieków wieczny
dla tych pod krzyżem
dla tych na
i dla nieobecnych

jak ocalić to wszystko?
jak to ocalić?
jak?

jest człowiek nieprzemyślany
jest zwierzę pół kroku za nami
i drobny zdziwienia gest
że drzewo
że drzewo jest

chcę ocalić to wszystko
wszystko to ocalić

Piosenka podarowana Iwonie Kmiecik

Walc z pyłu i mgły

– Piotr Trysła

Z podłogi mgła idzie w górę tam gdzie niebo.
Też będę szła, choć dokładnie nie wiem dlaczego.
Człowiek ma tyle spraw. Pył na ramionach.

I we włosach śnieg,
i we włosach piach,
a pod spodem rdza.
W środku oka błysk,
w środku oka cień,
a pod spodem strach.
Na to wszystko grzech,
na to wszystko śmiech,
nade wszystko płacz.

Z pyłu i mgły? Nie wie nikt skąd się pojawia.
Najpierw się tli, potem gaśnie, znowu rozpala.
Człowiek ma tyle dni. Wątłe ramiona.

Zanim braknie sił,
zanim przyjdzie świt
zerwij ze mnie noc.
I nie czekaj już.
Do białego dnia
jeden taniec skończ.
Teraz tylko ruch.
Teraz ludzi dwóch.
Teraz tylko tańcz.

Ref.
Ten trójkąt kroków przed nami,
tak mój to serca aksamit
i twój, i jesteśmy już sami,
i tylko taniec trwa.

Piosenka napisana dla Małgorzaty Bręczewskiej

Powolutku

– Piotr Trysła

powolutku
po troszeczku
płynie woda po spodeczku
a pod spodem talerzyka
życie kapie
schnie
i znika

czas już płacić
złudzeniami
za wdrożone w życie bzdury
może w końcu pod żebrami
nóż się znajdzie
złodziej skóry

wtedy lekko
leciusieńko
można będzie własną ręką
udowodnić z krwi i kości
nowotworu mej miłości

potem tylko zdać egzamin
przed niebieskim kłamstw liczydłem
żeby liczba mych omamień
zrównać mogła cudów liczbę

i powoli
i po trochu
do stolika przyjdzie spokój

a po drugiej stronie ławy
życie idzie
wchodzi w nawyk

Piosenka „Powolutku” znajduje się w repertuarze Iwony Kmiecik

Bałagan

– Piotr Trysła

Z szuflad uciekają głupstwa,
a z sufitu kapie czas.
O mój próg się potknął ranek.
Buty znów podniosły wrzask.

Klucze grają w chowanego.
Kawa w dzbanku ciągle śpi.
Schody już na drugim biegu
w zatrzaśnięte walą drzwi.

Robię bałagan.
Bałagan robię tak jak nikt.
I choć mi życie układasz,
jutro znów przyjedzie cyrk.

Lampa grzeje na okrągło.
Kurz firance ukradł kształt.
Trójkąt kopie się pod kołdrą.
Z końca szminki sterczy gwałt.

Wciąż wyrzucam świeże kwiaty.
W zlewie pusty portfel pływa.
I nie zrobię ci herbaty.
Prędzej cię zawinę w dywan.

Robię bałagan.
Bałagan robię tak jak nikt.
I choć mi życie układasz,
jutro znów przyjedzie cyrk.

Piosenka „Bałagan” znajduje się w repertuarze Iwony Kmiecik

Studnia

– Piotr Trysła

Zostawiłam drzwi otwarte,
bilety na jutro.
Zmień telefon,
zagłusz echo,
nie martw się.

Nie zdążyłam ci powiedzieć,
a teraz przemilczę.
Tu i ówdzie
kilka wzruszeń
przebacz mi.

Moje łzy zabieram ze sobą.
Przeliczę je wszystkie:
te ukradkiem,
te przypadkiem
i te nie.

Zostawiam serca tyle,
ile udało się ukryć
przed miłością.

W najgłębszą świata studnię
nogami na południe
zanurzcie moją resztkę,
choć wiem…
niebo ma kolor złoty.
Teraz nie myślę o tym.
Poczekam tu na boga.
Archeologa.

Zwłoki przykryjcie płaszczem.
Niech ziemia mnie pogłaszcze.
W tę przedostatnią podróż
wybieram się,
bo jeśli mam tu wrócić,
teraz się muszę uczyć
jak się nie żyje,
się nie żyje,
nie.

Nie żałuj żadnej chwili
straconej bezmyślnie.
Papierosów.
Pustych losów.
Cichych dni.

Wypuść z dłoni światło.
Spłoszone gołębie.
Nie masz skrzydeł,
ale idziesz
do tych bram.

Zapomnij jak najszybciej
fizykę i pisma.
Jesteś wiatrem,
a teatrem
cały świat.

W najgłębszą świata studnię
nogami na południe
zanurzcie moją resztkę,
choć wiem…
niebo ma kolor złoty.
Teraz nie myślę o tym.
Poczekam tu na boga.
Archeologa.

Zwłoki przykryjcie płaszczem.
Niech ziemia mnie pogłaszcze.
W tę przedostatnią podróż
wybieram się,
bo jeśli mam tu wrócić,
teraz się muszę uczyć
jak się nie żyje,
się nie żyje,
nie.

Piosenka napisana dla Iwony Kmiecik

Coś zrobiliśmy

– Piotr Trysła

Życie i miłość
W tej kolejności
Coś między nami siedzi i drży
Wszystko już było
W takiej ilości
Że jedna kropla, to nadal nic

Zgadzam się
Zgadzam się na twoją rękę
Teraz powiedzieć wypada
Że się spotkaliśmy
Pięknie
I że to pięknie się składa

Coś takiego zrobiliśmy ze sobą
Niech nam się nic nie przyśni
Podobno życie jest obok
Coś zrobiliśmy

Życie i miłość
W tej kolejności
Potem dopiero ja, potem ty
Wszystko już było
W takiej ilości
Że suma dwóch jedności to trzy

Pytam się
Pytam się ciebie o drogę
Nic tak mocno nie chwyta
Gdy znów gubimy
Odpowiedź
I gdy skaczemy w ogień pytań

Coś takiego zrobiliśmy ze sobą
Niech nam się nic nie przyśni
Podobno życie jest obok
Coś zrobiliśmy

Piosenka napisana dla Iwony Kmiecik

Tylko dziś

– Piotr Trysła

Stałam już za długo.
Trwa wietrzenie sali.
Trzecia zmiana szkła i biorę oddech.
Mam sukienkę długą.
Światło się zapali.
Pierwszy raz zaczyna się na dobre.

I tylko dziś… dziś tylko się liczy.
I nagle świat… świat nagle oniemiał.
I tylko ja… ja w długiej spódnicy.
I nagle stop!
Stoi cała ziemia.

Noce są za krótkie.
Pauzy w każdym takcie.
Frazy dwie i wchodzi pierwszy wokal.
Zamiast dzień ze smutkiem,
noc zdyszaną złapię.
Tylko jeden raz jest taki pokaz.

I tylko dziś… dziś tylko się liczy.
I nagle świat… świat nagle oniemiał.
I tylko ja… ja w długiej spódnicy.
I nagle stop!
Stoi cała ziemia.

Ciągle będę tańczyć. Z wariatami moknąć.
Żeby ruszyć ziemię, nieba trzeba dotknąć.

I tylko dziś… dziś tylko się liczy.
I nagle świat… świat nagle oniemiał.
I tylko ja… ja w długiej spódnicy.
I nagle stop!
Stoi cała ziemia.

Piosenka napisana dla Iwony Kmiecik

Płomyczek łez

– Piotr Trysła

Szklane spojrzenie,
pod nim ziemia płaska jak stół.
Olbrzym i karzeł
rozrywają horyzont na pół.
A dalej woda
potworami spływa do mórz.
Odgłosy bębnów
niosą z dalekich lądów kurz.

Gdziekolwiek byś był.
Gdziekolwiek to jest.
Zapalę ci znów mój płomyczek łez.
Na zawsze i wciąż.
Na nigdy i precz.
Zapalam co dzień mój płomyczek łez.

Uszyłam żagle,
byś miał skrzydła jak mocny ptak.
Wytyczył nowy
na huśtawce powietrzny szlak.
A nasze drzewo
kuleje już tam gdzie wiesz.
Spadają liście,
ale wciąż odradzają się.

Gdziekolwiek byś był.
Gdziekolwiek to jest.
Zapalę ci znów mój płomyczek łez.
Na zawsze i wciąż.
Na nigdy i precz.
Zapalam co dzień mój płomyczek łez.

A gdy w spojrzeniu pojawi się
czarnego ziarnka zaledwie cień,
wywiodę swojej nadziei nić,
że to ty…

Gdziekolwiek byś był.
Gdziekolwiek to jest.
Zapalę ci znów mój płomyczek łez.
Na zawsze i wciąż.
Na nigdy i precz.
Zapalam co dzień mój płomyczek łez.

Piosenka „Płomyczek łez” znajduje się w repertuarze Iwony Kmiecik

Architektura

– Piotr Trysła

jest biały świat
rozwinięty jak żagiel
wiatr wiatr
rozsypuje kryształy

powietrze jak krew
ziemia jak skóra
konstrukcja drzew
architektura

opowiem bajkę
o północnych wiatrach
jak ciemność całkiem
ucieka ze światła

na filarach trzech
bóg, drzewo, kamień
świat chciał się wznieść
i stanąć

skończony ład
nieskończony zamęt
wiatr wiatr
szaleje nad nami

powietrze jak krew
ziemia jak skóra
konstrukcja drzew
architektura

posłuchaj
gdyby świat miał się zacząć, to tutaj…

Wiersz napisany dla Małgorzaty Bręczewskiej