Walc z pyłu i mgły

– Piotr Trysła

Z podłogi mgła idzie w górę tam gdzie niebo.
Też będę szła, choć dokładnie nie wiem dlaczego.
Człowiek ma tyle spraw. Pył na ramionach.

I we włosach śnieg,
i we włosach piach,
a pod spodem rdza.
W środku oka błysk,
w środku oka cień,
a pod spodem strach.
Na to wszystko grzech,
na to wszystko śmiech,
nade wszystko płacz.

Z pyłu i mgły? Nie wie nikt skąd się pojawia.
Najpierw się tli, potem gaśnie, znowu rozpala.
Człowiek ma tyle dni. Wątłe ramiona.

Zanim braknie sił,
zanim przyjdzie świt
zerwij ze mnie noc.
I nie czekaj już.
Do białego dnia
jeden taniec skończ.
Teraz tylko ruch.
Teraz ludzi dwóch.
Teraz tylko tańcz.

Ref.
Ten trójkąt kroków przed nami,
tak mój to serca aksamit
i twój, i jesteśmy już sami,
i tylko taniec trwa.

Piosenka napisana dla Małgorzaty Bręczewskiej

Napisz swoją opinię.