Płomyczek łez

– Piotr Trysła

Szklane spojrzenie,
pod nim ziemia płaska jak stół.
Olbrzym i karzeł
rozrywają horyzont na pół.
A dalej woda
potworami spływa do mórz.
Odgłosy bębnów
niosą z dalekich lądów kurz.

Gdziekolwiek byś był.
Gdziekolwiek to jest.
Zapalę ci znów mój płomyczek łez.
Na zawsze i wciąż.
Na nigdy i precz.
Zapalam co dzień mój płomyczek łez.

Uszyłam żagle,
byś miał skrzydła jak mocny ptak.
Wytyczył nowy
na huśtawce powietrzny szlak.
A nasze drzewo
kuleje już tam gdzie wiesz.
Spadają liście,
ale wciąż odradzają się.

Gdziekolwiek byś był.
Gdziekolwiek to jest.
Zapalę ci znów mój płomyczek łez.
Na zawsze i wciąż.
Na nigdy i precz.
Zapalam co dzień mój płomyczek łez.

A gdy w spojrzeniu pojawi się
czarnego ziarnka zaledwie cień,
wywiodę swojej nadziei nić,
że to ty…

Gdziekolwiek byś był.
Gdziekolwiek to jest.
Zapalę ci znów mój płomyczek łez.
Na zawsze i wciąż.
Na nigdy i precz.
Zapalam co dzień mój płomyczek łez.

Piosenka „Płomyczek łez” znajduje się w repertuarze Iwony Kmiecik

2 komentarze

  1. Czy tej piosenki można gdzieś posłuchać, ewentualnie innych Pani Iwony?

Napisz swoją opinię.