Wrzesień, 2015

(archiwum)

Coś zrobiliśmy

– Piotr Trysła

Życie i miłość
W tej kolejności
Coś między nami siedzi i drży
Wszystko już było
W takiej ilości
Że jedna kropla, to nadal nic

Zgadzam się
Zgadzam się na twoją rękę
Teraz powiedzieć wypada
Że się spotkaliśmy
Pięknie
I że to pięknie się składa

Coś takiego zrobiliśmy ze sobą
Niech nam się nic nie przyśni
Podobno życie jest obok
Coś zrobiliśmy

Życie i miłość
W tej kolejności
Potem dopiero ja, potem ty
Wszystko już było
W takiej ilości
Że suma dwóch jedności to trzy

Pytam się
Pytam się ciebie o drogę
Nic tak mocno nie chwyta
Gdy znów gubimy
Odpowiedź
I gdy skaczemy w ogień pytań

Coś takiego zrobiliśmy ze sobą
Niech nam się nic nie przyśni
Podobno życie jest obok
Coś zrobiliśmy

Piosenka napisana dla Iwony Kmiecik

Tylko dziś

– Piotr Trysła

Stałam już za długo.
Trwa wietrzenie sali.
Trzecia zmiana szkła i biorę oddech.
Mam sukienkę długą.
Światło się zapali.
Pierwszy raz zaczyna się na dobre.

I tylko dziś… dziś tylko się liczy.
I nagle świat… świat nagle oniemiał.
I tylko ja… ja w długiej spódnicy.
I nagle stop!
Stoi cała ziemia.

Noce są za krótkie.
Pauzy w każdym takcie.
Frazy dwie i wchodzi pierwszy wokal.
Zamiast dzień ze smutkiem,
noc zdyszaną złapię.
Tylko jeden raz jest taki pokaz.

I tylko dziś… dziś tylko się liczy.
I nagle świat… świat nagle oniemiał.
I tylko ja… ja w długiej spódnicy.
I nagle stop!
Stoi cała ziemia.

Ciągle będę tańczyć. Z wariatami moknąć.
Żeby ruszyć ziemię, nieba trzeba dotknąć.

I tylko dziś… dziś tylko się liczy.
I nagle świat… świat nagle oniemiał.
I tylko ja… ja w długiej spódnicy.
I nagle stop!
Stoi cała ziemia.

Piosenka napisana dla Iwony Kmiecik

Płomyczek łez

– Piotr Trysła

Szklane spojrzenie,
pod nim ziemia płaska jak stół.
Olbrzym i karzeł
rozrywają horyzont na pół.
A dalej woda
potworami spływa do mórz.
Odgłosy bębnów
niosą z dalekich lądów kurz.

Gdziekolwiek byś był.
Gdziekolwiek to jest.
Zapalę ci znów mój płomyczek łez.
Na zawsze i wciąż.
Na nigdy i precz.
Zapalam co dzień mój płomyczek łez.

Uszyłam żagle,
byś miał skrzydła jak mocny ptak.
Wytyczył nowy
na huśtawce powietrzny szlak.
A nasze drzewo
kuleje już tam gdzie wiesz.
Spadają liście,
ale wciąż odradzają się.

Gdziekolwiek byś był.
Gdziekolwiek to jest.
Zapalę ci znów mój płomyczek łez.
Na zawsze i wciąż.
Na nigdy i precz.
Zapalam co dzień mój płomyczek łez.

A gdy w spojrzeniu pojawi się
czarnego ziarnka zaledwie cień,
wywiodę swojej nadziei nić,
że to ty…

Gdziekolwiek byś był.
Gdziekolwiek to jest.
Zapalę ci znów mój płomyczek łez.
Na zawsze i wciąż.
Na nigdy i precz.
Zapalam co dzień mój płomyczek łez.

Piosenka „Płomyczek łez” znajduje się w repertuarze Iwony Kmiecik