Maj, 2013

(archiwum)

cicho

– Piotr Trysła

szybko szybko z brzucha mamy
szybko tato, uciekamy
gdzie wąziutka światła smuga
jasnym oczkiem do nas mruga

zegar wspak godziny struga
piąta, czwarta, trzecia, druga

tam, mówiłeś, że zielenie
drzew tysiącem kładą cienie
żeby w węgiel splot pierścieni
twego czasu nić zamienić

gdzie, szeptałeś, świat oddycha
zapachami ogrodnika
a nad kwiatem i nad światem
woda w ziemię z nieba kapie

gdzie, śpiewałeś, w lekkim wietrze
łzy jak mgiełkę lekko zetrzesz
i ze szlaku drogi mlecznej
spadnie na nas wszystko wreszcie

cicho cicho w brzuchu mamy
cicho tato, poczekamy

zegar w godzin las się wplątał
druga, trzecia, czwarta, piąta

cicho tato
cicho
ciiii

Dotyki

– Piotr Trysła

wypełniłaś moje wargi
chłodem oczu mnie uwiodłaś
wysłuchałaś palców skargi
taka dobra

z ramion chmury łza
jak motyl otrząsnąłem cię ze świata
najdelikatniejszy dotyk
mnie oplata

i zanurzam ciepłe ciało
dreszcz porusza naszym żaglem
od rozkoszy w pościel białą
wpadasz nagle

świeży owoc ust na twarzy
sny jak pocałunki bledną
niesie oddech sto oparzeń
w jeszcze jedno

tylko zapach niesie iskra
czas zegarom snów nie odda
zaśniesz cicho taka bliska
taka dobra