Druga łza

– Piotr Trysła

W kawiarence małej
tak, że drzwi nie zamkną
byłam tylko ja
ze szklanką i ten pan.
Kiedy mówił, że
poeta uwierzyłam przecież,
dobrze wiem
sami poeci są na świecie.

Potem listy szły
i wierszy sześć na dzień.
Wypełniłam szuflad
osiem, aż po brzeg.
Dzisiaj tylko łzy
w szufladach suszę i cię błagam, żebyś tu
czasem nie wracał.

Piekła i raje.
Cisza i dzwon.
Często się zdaje ci, że to już jest on.
Zanim się drugą uroni łzę
Za nim, ach, za nim pierwsza dawno schnie.

W parku wielkim tak,
że źle samotność nieść
wypatrzyłam jego
ślady a on mnie.
Kiedy podszedł
z obawami, pomnożyłam wszystkie,
dobrze wiem
jak trudno mieć co łatwo przyjdzie.

Potem ciche dni
i telefonów brak.
Pamiętałam z filmów,
że to dobry znak.
Dzisiaj tylko liść
w szufladzie suszę i na razie, widzę że
codziennie wraca.

Piekła i raje.
Cisza i dzwon.
Często się zdaje ci, że to już jest on.
Zanim się drugą uroni łzę
Za nim, ach, za nim pierwsza dawno schnie.

Piosenka napisana dla Małgorzaty Bręczewskiej

Napisz swoją opinię.

You must be logged in to post a comment.