Marzec, 2010

(archiwum)

Szybki wiersz o odnalezieniu miłości

– Piotr Trysła

a zatem ręka
niech będzie ręka
niech mnie odnajdzie i przeklęta
niech wyrwie z twarzy mi ten zamęt
niech mnie opęta
niechaj złamie
wszystkie przysięgi dotrzymane
niech będzie ręką zaklętą w diament
i krojąc oczu lepkich szkliwo
życia pozbawia
zbiera żniwo
a oczy niech w tej walce toną
niech dadzą objąć się
ramionom
niech patrzą wszędzie za daleko
a potem schwycą
zdławią rzeką
i żeby wiedział każdy z ludzi
że skonać prędzej
niż obudzić uda się usta
żadne słowo
nie wyjdzie z lustra zębów
bo do ust trzeba
mowy
i urągań
a stopniowo
usta zaczną się jąkać
mową

ty wtedy dziwnie się uśmiechasz
jakbym się tobą nagle upił
przytulasz ciepło
chwilę czekasz
i szeptem tylko:
cicho, głupi